Ethereum bierze dosłowny lot; Konglomeraty wydobywcze Wynajem samolotów do transportu



Ethereum is a strange little thing. When you open up your Blockfolio to look at how much you're valued right now, it can be as a fine bit of coffee in the morning, perking you up for the entire day, or a wrecking ball to your capitalist, speculative heart. However, even if you don't believe in the technology, there are many people who do believe: at least, in the future value of it. They believe it so much, really, that they're willing to rent entire airplanes to transport mining equipment (read graphics cards). And we're talking Boeing 747 here, not your average private jet (handy infographic on the pictures below, by the way.)

Niezależnie od wahań cen Ethereum, które spowodowały, że waluta wzrosła z 10 USD na początku roku do historycznego maksimum 400 USD w połowie czerwca, wydaje się, że w jakiś sposób ustabilizowała się na poziomie wsparcia 200 USD. Przy tej wartości nadal opłaca się wydobywać - nawet przy zwiększonym stopniu trudności niezliczonych górników, oddanych lub nie, którzy zalewają obciążenia oparte na GPU, które obsługują projekt POW (Proof of Work) kryptowaluty. A wiara - lub oczekiwanie na przyszłą wartość jest tak wysoka, że ​​górnicze konglomeraty (te o największych kosztach bieżących, ale także o dość skalowalnych zyskach) nie są skłonne marnować więcej czasu bezczynności, niż mogą. Marco Streng, dyrektor naczelny Genesis Mining powiedział Quartzowi, że „czas jest krytyczny, bardzo krytyczny. Na przykład wynajmujemy całe samoloty, Boeing 747, aby wysyłać je na czas. Wszystko inne, jak żegluga morska, traci tak wiele możliwości”. Codziennie wydobywanych jest około 36 000 jednostek Ethereum, co daje średnio około 7,2 miliona dolarów Ethereum dziennie. Mimo to niedawny spadek cen w Ethereum odstraszył wielu mniej uspokojonych górników i inwestorów od rynku (na co niektórzy mogliby powiedzieć „dobrą wyśmiewanie”). Spowodowało to niewielki zalew używanych kart graficznych na rynku wtórnym - bez wątpienia oznaczony jako „lekko używany”. W związku z tym ceny rynkowe z drugiej ręki są nieco wyższe, ponieważ nawet górnicy sprzedają swoje karty po cenach, które były praktykowane po tym, jak zgarnęli prawie całą podaż.

Nawet AMD doceniło wpływ wydobycia na dostawy kart graficznych. To właśnie dyrektor naczelny AMD, dr Lisa Su, poruszył kwestię wpływu wydobycia na dostawy kart graficznych i dostępność podczas ostatniego wezwania do zarobków.

'Relative to cryptocurrency, we have seen some elevated demand,' Dr. Su said. 'But it's important to say we didn't have cryptocurrency in our forecast, and we're not looking at it as a long-term growth driver. But we'll certainly continue to watch the developments around the blockchain technologies as they go forwards.' Dr. Su went on to say that inventories of GPUs are 'quite lean' at the moment. AMD is 'working on replenishing' stock, adding that the company's priority is on the gaming market. Although we have to say: there's virtually no guarantee new stock won't just be gobbled up by mining conglomerates as well. And we have a feeling (just a feeling, based on past experience) that Vega won't do much for the AMD card stock. Sources: PCGamer, Thanks @ P4-630!